Pieprz i sól wystaw psów, czyli rzecz o plotce

Plotkowanie na wystawie
Plotkowanie na wystawie

Po co jeździmy na wystawy? Wydawać by się mogło, że w celu uzyskania opinii na temat psa od znającego się na rzeczy sędziego. W rzeczywistości większość wystawców uważa, że „wiec co ma”, czyli najlepiej znają zalety i wady swojego psa. Nie jeżdżą po opinię, jeżdżą po wygraną. Niestety, zazwyczaj ilość lokat jest mniejsza, niż liczba zainteresowanych. Pomimo tego wystawy oferują przyjemności dostępne dla wszystkich: możliwość spotkań towarzyskich oraz plotkowania.

Wystawy, poza emocjami związanymi z przygotowaniem psa, wystawianiem go na ringu oraz przeżywaniem zwycięstwa i porażki zapewniają sporo czasu na rozmowy ze znajomymi, wymianę opinii oraz najnowszych plotek. Jak mówi jedna z uczestniczek „Na wystawie spotykasz ludzi, którzy mają takiego samego świra na punkcie psów, jak ty. Nikogo nie dziwi, że chcecie rozmawiać tylko o psach. Jest mnóstwo tematów, o których można rozmawiać tylko z ludźmi ze środowiska kynologicznego”. Towarzyskie rozmowy oraz plotki sprawiają radość, ekscytują oraz zapewniają przyjemne spędzanie wolnego czasu.

Czym jest plotka?

Plotkowanie definiowane bywa jako rozmowa o życiu innych ludzi, którzy są nieobecni lub traktowani są, jakby byli nieobecni. Plotka może być złośliwa, trywialna, oszczercza, pełna zazdrości, lecz także zabawna, ujmująca i czarująca. Może oczerniać, lecz także zadziwiać, bawić i uczyć. Plotka nigdy nie jest w pełni fałszywa lub prawdziwa, lecz pełni różnorodne funkcje poznawcze, przekazując nie tylko informacje o zdarzeniach, lecz także o emocjach i relacjach interpersonalnych. Zapewnia rozrywkę i tworzy relacje międzyludzkie. Potrafi stworzyć lub zniszczyć zaufanie i przyjaźń. W przypadku wystaw psów, plotka stanowi podstawowy rodzaj rozmów towarzyskich. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni plotkują, spędzając w ten sposób czas przed i po ocenie na ringu.

Rozmowy, które określam terminem „plotkowanie” nie zawsze muszą być złośliwe lub trywialne. Często zawierają aspekt edukacyjny, gdy rozmówcy wymieniają się poradami odnośnie hodowli, szkolenia czy żywienia psów, opowiadają o swoich problemach i otrzymują porady lub emocjonalne wsparcie. Plotkowanie pozwala na zebranie informacji na temat ludzi i ich psów, a także tworzy społeczne hierarchie oraz pozwala jednostce na znalezienie własnego miejsca w sieci relacji społecznych. Tworzy więzi i utrzymuje spójność środowiska wystawowego.

O czym plotkują wystawcy?

Podane niżej przykłady nie wyczerpują bogactwa tematów, a jedynie wskazują na różnorodność tej formy społecznych interakcji.

Inni wystawcy: klasyczne „obrabianie tyłka”, czyli niekiedy złośliwe pogłoski i uwagi na temat ludzi, których znamy lub nie znamy. Wymienia się uwagi na temat wyglądu, zachowania, życia prywatnego czy sposobu traktowania psów. Omawiane są relacje z innymi osobami: kto się z kim pokłócił, kto z kim „trzyma” i dlaczego, kto z kim sypia i po co. Dylemat „gej czy nie gej” może wywołać niezwykle ożywioną i ekscytującą debatę. Krycie u kogoś lub zakup szczeniaka może wskazywać na rodzaj relacji łączących osoby. Można plotkować także o osobach zupełnie obcych, które właśnie wystawiają swoje psy: ktoś jest gruby, źle ubrany, wystają mu majtki albo słoma z butów. W podobny sposób komentować wygląd lub zachowanie sędziego oceniającego na pobliskim ringu.

Nowości wystawowe, czyli omawianie wyników niedawnych wystaw, szczególnie wtedy, gdy rezultat jest zaskakujący. Dużo radości sprawiają sytuacje, gdy często wygrywające psy znanych wystawców przegrywają, lub sędzia ma na ich temat nieprzychylne uwagi. Analizuje się, co powiedział sędzia, lub jak wystawca zareagował na wygraną/ przegraną psa.

Omawiane są także „skandale wystawowe”, czyli zachowanie sędziego lub wystawców, które w jakiś sposób naruszają rutynę lub ogólnie akceptowane normy. Takim „skandalem” może być na przykład dyskwalifikacja psa z powodu jego agresji. Wystawcy dyskutują słuszność decyzji sędziego, przytaczają inne podobne przypadki, wspominają zachowanie zdyskwalifikowanego psa w różnych sytuacjach oraz komentują zachowanie handlera (wystawcy).

Plotki o sędziach: wystawcy dzielą się informacjami „jak ocenia i co lubi”, a także doświadczeniami związanymi z wystawianiem psa u danej osoby, omawiając podejście do psa oraz wystawców. Tego rodzaju informacje pomagają tworzyć „strategię wystawową”, gdyż wybór konkretnych sędziów może zwiększać szanse psa na wygraną.

Istotnym tematem rozmów są psy, zarówno własne, jak i innych wystawców. Omawiane są zalety i wady psów, plany hodowlane a także sensowność krycia danym reproduktorem. Nowe nabytki hodowców oceniane są pod kątem eksterieru, temperamentu i rodowodu. Plotkuje się o prawdziwych lub wymyślonych wadach i chorobach niesionych przez określone „linie”. Opowiada się, jak wystawcy traktują swoje psy i jakie warunki panują w hodowlach.

 

Plotkowanie tworzy zasady postępowania

Wiele teorii kultury wskazuje na związek pomiędzy dyskursem (tym, o czym się mówi) a praktyką (tym, co się robi). „Plotkowanie” na wystawach tworzy zasady i normy społeczne, oraz wywiera presję na uczestnikach, od których oczekuje się podporządkowania się zasadom. Plotkując o ludziach, ich zachowaniu oraz relacjach z psami uczestnicy tworzą etyczny wymiar wystaw: zbiór niepisanych zasad regulujących relacje z ludźmi i zwierzętami. Niepisane zasady tworzone przez uczestników uzupełniają oficjalne zasady spisane w regulaminach Związku Kynologicznego.

„Plotkowanie” na wystawach może mieć pozytywny wymiar. Poprzez dyskutowanie o pozornie błahych wydarzeniach uczestnicy wystaw tworzą zasady oraz etykę, które nadają spójność wspólnocie. Aby zilustrować ten proces posłużę się przykładem głośnego niedawno zdarzenia, które dyskutowane było równolegle na forum internetowym oraz podczas wystaw.

Hodowczyni wysłała na wystawę do Macedonii maltańczyka pod opieką handlera, aby umożliwić psu zakończenie starań o tytuł Interchampiona. Na wystawie pies wygrał oraz zdobył niezbędne wnioski, co handler potwierdził przesyłając właścicielce psa zdjęcia. Po tym pies zaginął w nieznanych okolicznościach. W historii niewiele było potwierdzonych faktów, więc los nieszczęsnego psa stał się tematem dzikich spekulacji. Miał być porwany, skradziony, zgubiony lub zjedzony przez współtowarzyszy podróży.

Ta dramatyczna i obfitująca w niespodziewane zwroty akcji historia niosła rozrywkę oraz przyjemność dyskutowania o problemach bliźnich. Odsłoniła także etyczne zasady, jakimi kierują się uczestnicy wystaw. Wiele osób oferowało pomoc w poszukiwaniu psa. Nieformalne dyskusje pokazały, że dla uczestników wystaw dobro psa jest sprawą podstawową. Z tego powodu krytykowano zachowanie zarówno handlera, jak i właścicielki psa. Handler krytykowany był za niefrasobliwość i nieodpowiedzialność, a także pogoń za zyskiem, które przejawiały się w zabieraniu na wystawy dużej liczby psów, którym nie mógł zapewnić odpowiedniej opieki. Krytykowano właścicielkę psa za to, iż w pogoni za mało wartościowymi tytułami naraziła psa na stres oraz być może śmierć. Pozornie błahe „plotkowanie” pokazało także, że wielu uczestników przeciwstawia się komercjalizacji i profesjonalizacji wystaw. Wystawy umożliwiają im przede wszystkim spotkania z innymi miłośnikami psów oraz nawiązanie lepszego kontaktu z własnym psem. Rosnąca popularność komercyjnych handlerów stanowi zagrożenie dla więzi międzyludzkich oraz stwarza niebezpieczeństwo przedmiotowego traktowania zwierząt.

 

Plotka i media społecznościowe

Badania pokazują, że plotkowanie nie ogranicza się jedynie do spotkań twarzą w twarz. Wystawcy plotkują także poza terenem wystawy, używając do tego mediów społecznościowych (Facebook jest najbardziej popularny) oraz rozmawiając przez telefon. Dzielenie się doznaniami oraz plotkami stanowi istotny element po-wystawowych rytuałów.

Po zakończeniu wystawy rozpoczynają się „telefony”. Uczestnicy dzwonią do znajomych, aby pochwalić się wynikami, podzielić się najnowszymi plotkami lub otrzymać emocjonalne wsparcie w przypadku przegranej. Komentują psy, zachowanie wystawców oraz wybory sędziego. Dzielenie się emocjami oraz otrzymywanie emocjonalnego wsparcia pomaga tworzyć i utrzymywać relacje społeczne. Dzielenie się emocjami i otrzymywanie wsparcia tworzy zaufanie oraz buduje przyjaźń.

Na profilach Facebookowych opowiadają o wrażeniach z wystawy i wklejają zdjęcia dokumentujące sukces. Zdarza się, że przegrani rozpoczynają rytuał potocznie znany jako „wylewanie żali po wystawie”. Publicznie komentują „skandaliczne” zachowanie przeciwników czy sędziego i domniemane (lub prawdziwe) wady psa, który wygrał. Dyskusja pod tego rodzaju postami potrafi być bardzo emocjonalna i wciągająca. Stanowi ona rozrywkę także dla osób, które nie znają osobiście uczestników sporu. Przyjemność, jaką sprawia obserwowanie tego typu dyskusji w mediach społecznościowych podobna jest do oglądania seriali, które są równie trywialnie i równie silnie nasycone emocjami.

Ciemna strona plotki

Tak jak sól i pieprz nadaje smaku potrawom, tak plotki i towarzyskie rozmowy przyciągają wystawców i umożliwiają im przyjemne spędzanie wolnego czasu. Plotki niosą rozrywkę, edukują oraz tworzą nieformalne zasady i normy etyczne. Niestety, mają także ciemną, niszczycielską stronę. Potrafią zniszczyć przyjaźnie, oczernić hodowlę czy nadszarpnąć opinię wziętego reproduktora. Z powodu złośliwych i zawistnych plotek część wystawców rezygnuje lub ogranicza udział w wystawach. Pieprz i sól nadają smak potrawom, lecz ich nadmiar sprawia, że staje się ona niejadalna.

Tekst ukazał się w czasopiśmie Pies, (1) 2017

Advertisements

Skomentuj

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s